niedziela, 21 stycznia 2018

80-te urodziny wędkarza

Tym razem kartka na 80 urodziny taty Ilonki. 80 lat - piękny to wiek, więc warto wykorzystać tę okazję do zrobienia oryginalnej kartki. Tato Ilonki jest zapalonym wędkarzem. Chciałam ten motyw wykorzystać na kartce i zaczęłam poszukiwanie widzianego kiedyś wykrojnika przedstawiającego wędkarza z wędką w ręce. Oczywiście nigdzie nie znalazłam :(
Wyszukałam więc ilustrację przedstawiającą wędkarza, wydrukowałam i wycięłam go. Poszłam na łatwiznę, ale niestety sama nie potrafię nic narysować.
Tato Ilonki wesoły człowiek, dlatego kartka miała być lekko humorystyczna.  Na jednym z załączonych do kartki tagów są życzenia, na drugim fragment piosenki śpiewanej przez Kabaret Starszych Panów: "... Wesołe jest życie staruszka..."

Oprócz internetowej grafiki do zrobienia kartki wykorzystałam papier z Magicznej Kartki -  Wspomnienia 09 i niezastąpione wykrojniki: gałązka z ptaszkiem z Nellie Snellen, tagi z Crealies, żaba oraz pałki wodne z Marianne Design.
Wędkę podkleiłam koralikami przez które przeciągnęłam sznurek. W pierwszej wersji na końcu sznurka miał znaleźć się haczyk, ale zrezygnowałam z tego pomysłu i przywiązałam tagi.
Ponieważ kartka nie jest gruba, została opakowana w kopertę przewiązaną sznurkiem. Napis na kopercie wycięty pięknym wykrojnikiem zakupionym na Aliexpress.









Zima nie odpuszcza, ale na szczęście orkan Fryderyka już za nami. Miejmy nadzieję, że wiosna przyjdzie szybko. Tęsknię już za słońcem i zielenią

Dziękuję, że jesteście, bo bez Was moje pisanie nie miałoby sensu :)

                                                     Pozdrawiam serdecznie
                                                                                        Alina 

środa, 17 stycznia 2018

Kartka w kształcie księgi

Kartka w kształcie księgi to kolejny wzór kartki, który bardzo chciałam zrobić i czekałam cierpliwie na okazję. Okazją okazały się chrzciny Kornela.
Do wykonania kartki wybrałam papiery: GALERIA PAPIERU - "Najlepsze życzenia" - 01 oraz UHK GALLERY - Provence AQUARIUS - Saint-Tropez. Baza to biały brystol 250.

Nie byłoby efektu, gdyby nie moje niezastąpione wykrojniki: piękny Cottage Cutz - aniołek lekko podkolorowany kredkami akwarelowymi, Leane Creatief - świeca, prostokątna ramka - Spellbinders, listki, to miks różnych wykrojników oraz papierowe kwiatki z brystolu Canson.

Przy okazji chciałabym polecić Wam książkę do poczytania. "Szkodliwy pakiet cnót", to powieść obyczajowa z romantycznymi i sensacyjnymi wątkami. Akcja dzieje się w Siedlcach podczas pokazu mody. Książka należy raczej do gatunku lekkiej literatury kobiecej i jest doskonałą lekturą na wakacyjne wyjazdy.
Oprócz książki, chciałabym pochwalić się Nowosielskimi kordonkami, które zakupiłam przy okazji. Nie mają jeszcze konkretnego przeznaczenia, ale coś wymyślę :)

Zapraszam do obejrzenia zdjęć:















Pozdrawiam cieplutko w ten mroźny, zimowy dzień. Życzę miłego dnia pełnego wewnętrznego ciepła i pogody ducha

                                                                                     Alina  

niedziela, 7 stycznia 2018

Kalendarze 2018

Pierwszy kalendarz, który ozdobiłam już pod koniec Roku publikowałam TU
Dziś przybywam jeszcze z dwoma.
Powierzchnia do ozdobienia nie jest zbyt duża. Poza tym kalendarze będą stały cały rok, więc może osiąść na nich trochę kurzu, dalego też starałam się aby nie było na nich zbyt dużo miejsc w których ten kurz będzie się zbierał.
Pierwszy kalendarz zrobiłam dla siostry. Wykorzystany w nim digi-stempel ten sam co w poprzednim wzorze. Okrągła ramka i kilka listków wycięte za pomocą wykrojników, troszkę gazy, kilka małych kwiatków z foamiranu. Papier, który wykorzystałam na tło, to Magiczna Kartka - Poranna kawa.





Drugi kalendarz przeznaczony jest dla fanki koni i jednorożców. Myślałam, o różowym koniku, ale fanka jest już dorosła i nie lubi różu, dlatego wybrałam bardziej stonowane kolory :)

Papier, to jakaś końcówka UHK Gallery, chyba z zestawu Provans
Wykrojnik- Marianne Design - jednorożec i ozdobny brzegowy, troszkę potuszowanej gazy i rozcięta rozetka. Cyferki pokryte Glossy Accents, kilka kryształków i kalendarz gotowy.  






W tym roku chyba już koniec z kalendarzami. Przyznam się, że spodobało mi się ich ozdabianie.  Polecam kalendarze z Fabryki Weny. W przyszłym roku pobawię się z nimi na pewno :)

Pozdrawiam i życzę miłego dnia
                                                               Alina :)

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Witam w 2018-tym :)

Wraz z nadejściem Nowego Roku życzę wszystkim odwiedzającym moje poddasze wszelkiej pomyślności oraz spełnienia najskrytszych marzeń, dużo zdrowia, optymizmu i powodzenia zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym.
Wszystkiego co najlepsze w rozpoczynającym się właśnie Roku 2018

Jak to na Nowy Rok przystało zaprezentuję Wam dziś kalendarz zakupiony w Fabryce Weny. Inspiracją do wykonania digi-stempelka była ubiegłoroczna praca GOSI. Mam też nadzieję, że będzie to dobry rok!!!
Gotowe bazy kalendarzowe można kupić w Fabryce Weny.
Papier, to UHK Gallery - Provense - le gazon. Trochę gesso nałożonego przez maskę, rozetka oraz cyferki pociągnięte Glossy i kalendarz gotowy :)






Od dziś zaczynamy nowe odliczanie. U mnie bez podsumowań i postanowień, choć marzeń i pomysłów do zrealizowania mam wiele. Zobaczymy co czas pokaże :)

                                                                   Pozdrawiam  Alina   

piątek, 29 grudnia 2017

Grudniownik z Fabryką Weny

Na początku grudnia wybrałam się do Legnicy, gdzie w Fabryce Weny pod okiem samej szefowej, Dżoaśki, zabrałyśmy się za Grudniowniki. 
Dżoaśka jak zawsze, doskonale przygotowała warsztat pracy i wszystkie  niezbędne materiały. Atmosfera warsztatów tradycyjnie twórcza i niezwykle serdeczna - jak to w Fabryce Weny :) 
Z ogromnym zapałem przestąpiłyśmy do cięcia, klejenia, dopasowywania ......
.... i 6 godzin pracy minęło nie wiadomo kiedy. 
W pracy wykorzystałyśmy świąteczne papierki Lemon Craft - Christmas Carols. Nie obyło się oczywiście bez pięknych tekturek Fabryki Weny. Do tego tusze, brokaty, pudry do embossingu, farby ..........
...... i nie pamiętam co jeszcze  :)

Efekt mojej pracy zobaczcie sami













Teraz pozostało już tylko wybrać, wywołać i wkleić świąteczne zdjęcia, co zrobię z wielką ochotą  :) 

Spacerując po Legnicy natknęłam się na ciekawą rzeźbę. Jest to Julek - rzeźba przedstawiająca chłopca z dużym tornistrem na plecach. Julek jest pierwszą rzeźbą z cyklu "Dzieci Legnicy", której autorem jest niestety nie żyjący już legnicki artysta Edward Mirowski. Bardzo zaintrygowała mnie ta postać i postanowiłam uwiecznić ją na zdjęciu.


Stary Rok odchodzi już od nas, do drzwi puka Nowy. Chciałabym  życzyć Wam i sobie aby był spokojny, aby otaczali nas serdeczni i życzliwi ludzie oraz żeby nie zabrakło nam zdrowia i siły na realizację marzeń.
Tym postem zamykam Rok 2017. Nie czynię żadnych postanowień, nie robię planów, ponieważ i tak zazwyczaj nie są realizowane, a przyczyniają się do niepotrzebnej frustracji. Co ma być to będzie :)

Szampańskiej i upojnej nocy Sylwestrowej oraz zabawy do białego rana

                                                                                          Alina 

sobota, 23 grudnia 2017

Boże Narodzenie 2017



Czas świątecznych oczekiwań i przygotowań dobiega końca. Już jutro, gdy zabłyśnie pierwsza gwiazdka, zasiądziemy do uroczystej wigilii.

U mnie w domu tradycyjnie bez wielkiej "spiny". Wyleczyłam się z tego już kilka lat temu. Przecież czas świątecznych przygotowań to czas radości i oczekiwania, a nie harówki i nerwów, bo coś nie zrobione na czas.
Uwielbiam przygotowywać świąteczne dekoracje i kartki. Lubię przygotowywać i dawać prezenty. Często są to prezenty ręcznie robione, jednak nie zawsze robię je sama. Czasem wymieniam lub kupuję u koleżanek rękodzielniczek.
W tym roku miałam jeszcze zrobić kalendarze z Fabryki Weny jako prezenty, ale zabrakło mi czasu, więc zrobię je dopiero po świętach i będą noworocznymi prezentami :)

Zapytacie może - "A porządki?" Przecież trzeba okna pomyć, dywany potrzepać!!!!
A ja zapytam - "Po co!?" Sprzątam przecież regularnie i okna myję w miarę potrzeby, a nie dlatego, że idą święta. Dywanów nie mam i jest mi z tym dobrze :)

Pozostają jeszcze zakupy i gotowanie.
Z zakupami dziś nie ma problemów i można zrobić je znacznie wcześniej. Nie zostawiam tego na ostatnią chwilę, bo przed samymi świętami ludzie dostają amoku, a kolejki w sklepach nie mają końca.
Większość potraw wigilijnych można przygotować wcześniej i myślę, że większość z Was ma to już za sobą  :)
Dzięki tym zabiegom w wieczór wigilijny zadowolone i niezbyt zmęczone możemy wraz z naszą kochaną rodzinką zasiąść do uroczystej kolacji :)

W tym roku zrobiłam kartki z poinsecją, odrobiną brokatu i gwiazdką oraz kilkoma zielonymi elementami wyciętymi dzięki wykrojnikom. Papiery, to zazwyczaj resztki z różnych, niekoniecznie świątecznych wzorów różnych firm.
Poinsecje zrobiłam z białego foamiranu, pokolorowanego tuszami Latarni morskiej. Przyznam się Wam, że odciski od turlania miałam przez kilka dni, ale byłam z siebie dumna bo wyszła niezła gromadka.
Zobaczcie sami :)



No i czas na moje karteczki :)







Zmierzyłam się w tym roku po raz pierwszy z Grudniownikiem. Świąteczny album zrobiłam pod okiem Joanny - Dżoaśki z Fabryki Weny i na pewno napiszę o tym, ale chyba dopiero po świętach. Jest to mój pierwszy album zrobiony od podstaw, ale na pewno nie ostatni :)


Życzę Wam spokojnych, radosnych świtą w rodzinnej atmosferze i wiele szczęścia oraz spełnienia marzeń w nadchodzącym roku :)

Alina