sobota, 9 grudnia 2017

Choinkowe warsztaty z Agą C.

Już nieraz pisałam o warsztatach. Już w niejednych wzięłam udział. Każde spotkanie jest inne,  każde przynosi nowe umiejętności oraz nowe znajomości. Jednak niezmienna jest cudowna warsztatowa atmosfera, pełna radości, weny i spełnienia :)
Tym razem wybrałam się do Legnicy na spotkanie z Agą C. w Fabryce Weny. Uwielbiam to miejsce i jego właścicielkę Joannę. Lubię też bardzo spotkania z Agą. Myślę też, że większość z Was zna piękne prace Agi. Jej choinka zauroczyła mnie już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz udało mi się wybrać na choinkowe warsztaty :)
I tu chyba nic więcej dodawać nie muszę, jedynie wypada zaprosić do obejrzenia zdjęć :)












Atmosfera warsztatów jak zwykle cudowna. Choinki również cudowne i  jak tylko znajdę wolną chwilkę popełnię jeszcze niejedną :)

Powoli przygotowujecie się do już świąt. Nie pozwólcie aby te przygotowania stały się bezsensowną bieganiną, generalnymi porządkami i przygotowaniami dziesiątek potraw, których nikt nie chce jeść. Święta i przygotowania do nich to okres radości i miłości i niech taki będzie w Waszych domach :)

Pozdrawiam cieplutko, choć  dzisiaj na dworze mroźno  i  własnie sypnęło śniegiem   :)
                                                           
                                                                                                  Alina
   

piątek, 1 grudnia 2017

Czekoladownik z sentencją

Pudełko na słodką, czekoladową przekąskę? Dlaczego nie!
Przecież czekolada opakowana w eleganckie pudełko lepiej smakuje  :)

Sentencja na pudełku pochodzi ze znanej wszystkim książki, niekoniecznie przeznaczonej dla dzieci, choć przez wielu za taką uważanej - "Mały książę" francuskiego pisarza i poety Antoine de Saint-Exupery

Papier, to dwustronny UHK Gallery - Wedding Morning - Wedding Ring.
Kwiaty z foamiranu - meczę tę piankę i wydaje mi się, że powoli zaczyna mnie słuchać :)
Tradycyjnie trochę wykrojnikowych elementów - listki i zielone dodatki, ozdobna, prostokątna ramka ze złotego papieru i banerek. Do tego wstążka ...
I tak oto prezentuje się całość:









Słodka przekąska już zjedzona, ale pudełko zostało, może się jeszcze kiedyś przyda i powędruje jako eleganckie opakowanie do następnej miłej osóbki :)

                                                              Pozdrawiam serdecznie Alina 

sobota, 18 listopada 2017

Teresa odchodzi na emeryturę :)

Gdy ktoś ze znajomych w pracy odchodzi na emeryturę zaczynamy zdawać sobie sprawę z upływu czasu. Jakiż to smutny dla nas moment, gdy żegnamy koleżankę odchodzącą na zasłużony wypoczynek.  Nie wspomnę już o nutce zazdrości :)
Na szczęście koleżanka w dobrym zdrowiu, cieszy się, że wreszcie będzie miała czas dla siebie i na swoje robótki. Troszkę jej zazdroszczę   :)

Do zrobienia kartki tradycyjnie wykorzystałam scrapowy papier, ale niestety nie zapisałam jaki. A że kartka robiona była w czerwcu, teraz nie mogę sobie przypomnieć. Stawiam na Magiczną Kartkę, ale nie mam pewności.
Kwiaty wykonane z foamiranu. Nie opanowałam go jeszcze zbyt dobrze, ale staram się. Pianka nie zawsze chce mnie słuchać, a płatki czasami wyginają się w inną stronę niż bym chciała, ale trenuję i mam nadzieję ją ujarzmić  :)
Kilka elementów wyciętych wykrojnikami, troszkę gazy, wstążki i sznurka. Na koniec pudełko z okienkiem  i całość przedstawia się tak:








Bardzo spodobał mi się fragment tekstu piosenki "Chwile czekania" śpiewanej prze z Jana Kaczmarka:

"...Najpiękniejsze jest to, co przed nami,
co nam przyjdzie dopiero przeżyć,
co się zjawi z nowymi wiosnami,
by nam życie cudownie odświeżyć..."


Pomyślałam, że tekst ten idealnie pasuje do sytuacji i umieściłam go na tagu dołączonym do kartki.





Pozdrawiam serdecznie i wracam do ulubionych papierków i znienawidzonych papierzysk - to te co do pracy :)

                                                                           Alina 

piątek, 3 listopada 2017

Pamiątka Chrztu Świętego Helenki

Lubię przeszukiwać strony i wypróbowywać różne podpatrzone w internecie formy kartek. Kartka-sukienka podobała mi się od dawna, ale nie było okazji na jej wykonanie.
Aż do czasu gdy ....
Jesienią koleżance urodziła się wnuczka Helenka. Na jej powitanie zrobiłam TAKĄ kartkę.
Wiosną przyszedł czas na Chrzest Święty i na tę okoliczność właśnie wykorzystałam długo odkładany wzór kartki.
Karczek sukienki ozdobiłam kawałkiem serwetki wyciętej wykrojnikiem. Dół sukienki okleiłam białym szyfonem i ozdobiłam foamiranowymi kwiatkami. Troszkę perełek i digi-stempel Agnieszki Janas uzupełniły całość. Na koniec eleganckie pudełko i wszystko gotowe :)








Pozdrawiam cieplutko w ten chłodny, jesienny wieczór i życzę ciepłego weekendu :)
                                                                                    Alina

poniedziałek, 30 października 2017

Dzierganie i czytanie w Świeradowie Zdrój

Dawno mnie tu nie było, ale miałam mały "reset". Spędziłam całe 25 dni w sanatorium. Powrót do rzeczywistości był trudny, ale cóż?! Wszystko co dobre szybko się kończy :)
Zapraszam Was na krótki spacer po leśnych i górskich szlakach. Jeśli szukacie miejsca na wypoczynek, bez względu na porę roku polecam Świeradów Zdrój. Spokojna, nieduża miejscowość w Górach Izerskich w dolinie rzeki Kwisy. Niezbyt trudne, ale pełne pięknych widoków trasy, a do tego ciekawostka z pogranicza magii - punkt antygrawitacyjny. Złudzenie optyczne, czy faktycznie grawitacja wariuje i butelka z wodą toczy się pod górę???? Sprawdźcie sami.
Na pewno warto wejść na Stóg Izerski oraz przespacerować się na Smrek z atrakcyjną wieżą widokową. Najsmaczniejsze naleśniki na słodko i na słono znajdziecie w Chatce Górzystów, która jest pozostałością po dawnej osadzie. Warto wejść na Sępią Gorę i przespacerować się po ścieżce edukacyjnej na Zakjęczniku. W okolicy znajdzie się jeszcze wiele atrakcji, a w samym Świeradowie piękny Dom Zdrojowy z pijalnią wody radoczynnej, Muzeum Zdrojowym i wieżą widokową, otoczony pięknym parkiem.






















Podczas pobytu w sanatorium nie miałam zbyt wiele czasu. Dużo zabiegów, wspaniałe towarzystwo i piękna pogoda zachęcająca do długich spacerów. Nie byłabym jednak sobą gdybym nie zabrała jakiejś robótki i kilku książek. Tym razem padło na druty i "Strażniczkę opowieści" Lisy Wintage.
Wreszcie zrobiłam odkładaną od dwóch lat  chustę i zaczęłam drugą.
Książka nie była zbyt wciągająca, a może mnie nie wciągnęła? Dla mnie była to po prostu książka o niczym, ale przeczytałam całą. Wiadomo, że odczucia podczas czytania to rzecz indywidualna i nie wszyscy będą się ze mną zgadzali, ale na mnie książka nie zrobiła niestety większego wrażenia.

Na drutach zrobiłam chustę z zakupionego kiedyś na Raverly wzoru o nazwie Henslowe. Chusta zrobiona z włóczki MARATHON - Sportive Yarn (mieszanka: 75% akryl i 25% wełna), druty - 6.


Chusta już z gotowa, jeszcze tylko pranie i prężenie, ale to w wolnej chwili, na razie prezentuje się tak :)


I jeszcze banerek zachęcający do zabawy organizowanej przez Magdalenę z bloga Drobiazgi Maknety   


Orkan Grzegorz odchodzi już od nas pozostawiając zniszczenia. Służby miejskie miały dzisiaj pełne ręce roboty, ponieważ w całym mieście pełno połamanych gałęzi i powyrywanych z korzeniami drzew. Na szczęście w dostawie prądu były tylko niewielkie przerwy. Wczoraj wieczorem błyskało u nas i grzmiało, a na końcu sypnęło obficie gradem wielkości zielonego groszku. Dziś już świeciło słoneczko, choć wiatr był jeszcze dosyć porywisty.

Życzę wam wiele ciepełka w ten nieprzyjemny jesienny czas i zapraszam do zaglądania, bo wiele prac czeka jeszcze na publikację  :)

                                                                                        Pozdrawiam Alina   :)